W skrócie
Pierwsze świadome słowo dziecko mówi zwykle około pierwszych urodzin, a w normie mieści się rozrzut od 10. do 14. miesiąca. Poprzedzają je głużenie i gaworzenie, czyli pierwsze dźwięki i sylaby. O postępach mówi też rozumienie: maluch, który reaguje na imię i wskazuje palcem, jest na dobrej drodze, nawet gdy słów jeszcze nie ma. Brak pierwszych słów po 18. miesiącu to powód, żeby porozmawiać z pediatrą.
Od czego zaczyna się mowa niemowlęcia?
Od krzyku i płaczu, a od 2.-3. miesiąca życia od głużenia, czyli krótkich gardłowych dźwięków w rodzaju „agu”, „gu” czy „gli”. Zaraz po urodzeniu płacz jest jedynym sposobem, w jaki noworodek daje znać, że czegoś potrzebuje. Przy okazji ćwiczy narząd oddechowy, który później przyda się do mówienia.
Głużenie ma charakter odruchowy. Dziecko nie próbuje jeszcze nikomu niczego powiedzieć, tylko wypróbowuje aparat mowy: język, wargi, podniebienie i oddech. Dlatego „agu” nie jest jeszcze mówieniem, choć to pierwszy krok w jego stronę.
Kiedy dziecko zaczyna gaworzyć?
Zwykle około pół roku, u części dzieci już od 4. miesiąca. Gaworzenie różni się od głużenia tym, że dziecko łączy i powtarza sylaby, na przykład „ba-ba”, „ma-ma”, „ta-ta”. To tak zwana reduplikacja sylab, czyli ich podwajanie, i to już zabawa dźwiękiem, a nie odruch.
Sylaby „ma-ma” i „ta-ta” w gaworzeniu nie są jeszcze świadomym słowem, bo dziecko nie wiąże ich z konkretną osobą. Rodzic usłyszy je wcześniej, niż maluch zacznie wołać nimi mamę albo tatę.
Z wiekiem gaworzenie zmienia charakter:
- między 8. a 10. miesiącem dochodzi echolalia, czyli powtarzanie sylab usłyszanych od dorosłych,
- około 9.-10. miesiąca pojawia się gaworzenie samonaśladowcze, czyli powtarzanie własnych sylab.
Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Gorlicach zwraca uwagę, że głużenie pojawia się niezależnie od tego, czy dziecko słyszy. Samo „agu” nie jest więc dowodem dobrego słuchu. Lepszą wskazówką jest gaworzenie samonaśladowcze, a jego brak może wskazywać na zaburzenia rozwoju mowy, w tym uszkodzenie słuchu. Jeśli w tym wieku dziecko wyraźnie nie powtarza sylab, wspomnij o tym pediatrze.
Kiedy pada pierwsze słowo?
Około pierwszych urodzin, a norma obejmuje od 10. do 14. miesiąca. Jedno dziecko powie pierwsze słowo w 10. miesiącu, inne w 14., i oba mieszczą się w normie. Porównywanie malucha z rówieśnikiem z placu zabaw nie ma więc większego sensu.
Przed pierwszymi urodzinami dziecko wypowiada zwykle od jednego do trzech słów. Kryterium, które sama stosuję: słowo to dźwięk, który dziecko stale wiąże z tą samą rzeczą lub osobą, a nie ten, który brzmi jak z podręcznika. Dlatego liczą się wyrazy dźwiękonaśladowcze i uproszczenia, o ile są używane sensownie i konsekwentnie:
- „miau” na widok kota,
- „am” na jedzenie,
- „ala” zamiast „lala”,
- „mama”, „tata”, „papa”, „nie”, „daj”, gdy dziecko kieruje je do właściwej osoby albo używa ich w konkretnej sytuacji.
Tu zaczyna się mowa czynna, czyli mówienie w odróżnieniu od rozumienia. Maluch, który mówi „am” wyłącznie przy talerzu, już mówi. Ten, który gaworzy „ma-ma” w przypadkowej chwili, jeszcze nie.
Po czym poznać, że dziecko niedługo zacznie mówić?
Po rozumieniu i gestach, bo mowa bierna (rozumienie) wyprzedza czynną (mówienie). Roczne dziecko rozumie znacznie więcej słów, niż potrafi wypowiedzieć, więc niemówiącego jeszcze malucha lepiej oceniać po tym, co rozumie, niż po liczbie słów. Bogata komunikacja gestem i głosem przy skromnym słowniku jest lepszą zapowiedzią niż cisza.
Około 9.-10. miesiąca dziecko zwykle:
- reaguje na swoje imię,
- rozumie proste wypowiedzi poparte gestem, na przykład „brawo”,
- wskazuje palcem to, co chce zobaczyć lub dostać,
- podaje przedmioty, żeby pokazać je dorosłemu,
- naśladuje dźwięki, które usłyszało.
Jeśli większość z tej listy się zgadza, brak słów nie jest jeszcze powodem do niepokoju. Gdy słów nadal nie ma, sprawdź progi z tabeli niżej.
Ile słów mówi półtoraroczne dziecko?
Od kilkunastu do około 50 słów, bez jednej sztywnej liczby jako normy. Drugi rok życia to okres wyrazu: słownik szybko się poszerza, ale dziecko wciąż upraszcza wymowę, więc „lala” bywa „ala”, a „rower” brzmi inaczej niż u dorosłych.
W tym wieku jedno słowo często zastępuje całe zdanie. „Am” może znaczyć „jestem głodny”, „daj mi to” albo „patrz, jabłko”. Znaczenie wynika z gestu, tonu i sytuacji, dlatego dorosły, który odpowiada na takie „zdanie”, uczy dziecko najwięcej. Półtoraroczniak bez żadnego słowa przekracza już próg z tabeli niżej.
Kiedy dziecko zaczyna mówić zdaniami?
Najpierw, w drugiej połowie drugiego roku życia, pojawiają się połączenia dwóch wyrazów, takie jak „mama daj” czy „tata am”. To początek okresu zdania, który trwa mniej więcej do 28. miesiąca. Dwulatek mówi więc krótko, zwykle w układzie osoba plus czynność albo prośba.
Upraszczanie wyrazów w tym wieku jest normalne, bo aparat mowy jest jeszcze niedojrzały. Zamiana „r” na „l”, czyli „lowel” zamiast „rower”, nie jest wadą, tylko etapem.
Jak mówi trzylatek?
Prostymi zdaniami: zadaje pytania i opowiada o tym, co się wydarzyło. Błędy w odmianie i końcówkach są w tym wieku normalne. Pełne opanowanie języka przychodzi około 5.-6. roku życia, więc na poprawną wymowę wszystkich głosek jest jeszcze czas.
Kiedy najpóźniej dziecko powinno zacząć mówić?
Pierwsze słowa powinny pojawić się najpóźniej do około 18. miesiąca, połączenia dwóch wyrazów do 2. urodzin, a proste zdania około 3. roku życia. Tak zestawiają to opracowania przedszkolne i poradnie. Tabela pokazuje, kiedy brak umiejętności przestaje być „indywidualnym tempem” i staje się powodem do rozmowy z pediatrą.
| Wiek | Typowo | Sygnał, żeby porozmawiać z pediatrą |
|---|---|---|
| 9-10 mies. | Gaworzenie samonaśladowcze, reakcja na imię, wskazywanie palcem | Brak powtarzania własnych sylab |
| 12 mies. | 1-3 słowa, rozumienie znacznie większe niż mówienie | Sam brak słów nie jest jeszcze progiem, liczy się rozumienie |
| 18 mies. | Pierwsze słowa, często od kilkunastu do około 50 | Brak pierwszych słów |
| 24 mies. | Co najmniej kilkanaście słów, pierwsze połączenia dwóch wyrazów | Brak połączeń wyrazów |
| 36 mies. | Proste zdania, pytania | Dziecko nie porozumiewa się prostymi zdaniami |
Przy każdym z tych sygnałów pierwszym przystankiem jest pediatra, a nie internet. To lekarz decyduje, czy potrzebny jest logopeda, więc nie trzeba samemu wybierać specjalisty. Lepiej zapytać na bilansie i usłyszeć, że wszystko jest w porządku, niż czekać, aż samo przejdzie. Nikt nie powinien przy tym czuć się winny ani oceniany: pytanie o rozwój dziecka to zwykła, rozsądna rzecz. Tabela nie ocenia konkretnego dziecka, pokazuje widełki, a rozstrzyga rozmowa z lekarzem.
Jak pomóc dziecku zacząć mówić?
Przez codzienną rozmowę, a nie przez ćwiczenia „na czas”. Mowy nie „odblokowuje się” żadnym trikiem. Wspiera się ją tym, co i tak dzieje się w domu, także u półtoraroczniaka, który dopiero zbiera pierwsze słowa. Jeśli mimo to postępów brak, pomoże pediatra.
- Mów i nazywaj czynności. „Teraz założę ci skarpetkę, jedną, drugą” to już lekcja języka.
- Odpowiadaj na gaworzenie jak w rozmowie. Gdy dziecko coś powie, odpowiedz, a potem poczekaj na jego kolej.
- Czytaj książeczki z obrazkami. Nazywaj to, co widać na stronie, i pozwól dziecku wskazywać.
- Używaj wyrazów dźwiękonaśladowczych i krótkich wierszyków. „Hau”, „miau” i „brum” łatwo powtórzyć, a rytm wierszyka pomaga zapamiętać dźwięki. Dobrze działają też piosenki z pokazywaniem.
- Mów powoli i melodyjnie. Przedłużaj głoski i wzmacniaj akcenty, zwłaszcza do niemowlęcia.
Czy dziecko, które uczy się chodzić, może mówić później?
Tak, nauka mowy bywa skokowa, a u dziecka skupionego na opanowaniu chodzenia postęp w mowie może chwilowo zwolnić. To nie przesuwa granic z tabeli. Podobnie jak przy siadaniu, norma to widełki, a nie jedna data.






Dodaj komentarz